literatura, film, życie
stat4u ARCHIPELAG
Kategorie: Wszystkie | filmowe | literackie | myślane | wyszperane, znalezione
RSS
czwartek, 24 marca 2011

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.
(W. Szymborska, Miłość od pierwszego wejrzenia)



Może więc nie ma sensu używać zbyt kategorycznych słów? Póki co, póki gramy w zielone.
Koniec może oznaczać zaledwie przeprowadzkę.
Choć zdaje mi się, że nie tak łatwo jest przenieść WSZYSTKO w inne miejsce.
Byłoby miło, gdyby wraz ze mną, powędrowali moi Goście. By im się chciało zajrzeć, zaglądać, a nawet przesiadywać pod adresem WordPressu.


Tymczasem wiatr hula po kątach i ledwie pojedyncza notka nieśmiało zakiełkowała. I to tak, że łatwo przydepnąć. Ale jeśli mi przejdzie smęcenie, jeśli tylko otrzepię się z kurzu (kurz na przednówku? raczej błoto!), to może zabłysnę. Nie będzie to od razu lśnienie diamentu, raczej połysk przetartego jabłuszka lub szkiełka, które świeci, gdy mu się dopomoże ustawieniem. Ale zawsze! Się postaram, z akcentem na samoistność tego "się".

Mój nowy adres:

tamaryszkowe pre-teksty


Coś się należy bloksowemu tamaryszkowi, więc zostawiłam opowieści, choć w pierwszej chwili jak golas się bez nich poczułam.


Będą pre-teksty. Z tego względu, że każda notka ma swój pretekst, większy-mniejszy. Tamaryszek pretekstów będzie szukał tam, gdzie dotąd: w kinie, wśród półek...i może zacznie się odrobinę rozglądać wokół siebie. Zwyczajne jest, że i w głąb siebie zagląda, ale się nie wynurza nadmiernie, poczytując sobie wewnętrzne hieroglify za szyfr, wymagający kursu wnikliwej translatorki. Póki co, kunszt przekładu jest niezadowalający.


Pre-teksty to teksty w stanie lekko niedogotowanym, ale -mam nadzieję- już zjadliwym. Może nawet, dzięki niedoróbkom niezaprogramowanym, mniej szczelny, więc czasem coś w szczelinach niechcąco zakwitnie?


Liczę na to, że skonfigurowałam nowy punkt nadawczy wystarczająco poprawnie (choć skórka nie leży idealnie). Gdyby zacinało się coś, byłoby to niemiłe, jednak tymczasowe zgrzytnięcie.


Wracam więc do meritum. Ciąg dalszy. Póki co. Póki w zielone gramy.

Grasz w zielone? Gram!

Zapraszam:)

ren


Tagi: blogi
15:32, renbor1
Link Komentarze (6) »