literatura, film, życie
stat4u ARCHIPELAG
Blog > Komentarze do wpisu

Przeprowadzka

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.
(W. Szymborska, Miłość od pierwszego wejrzenia)



Może więc nie ma sensu używać zbyt kategorycznych słów? Póki co, póki gramy w zielone.
Koniec może oznaczać zaledwie przeprowadzkę.
Choć zdaje mi się, że nie tak łatwo jest przenieść WSZYSTKO w inne miejsce.
Byłoby miło, gdyby wraz ze mną, powędrowali moi Goście. By im się chciało zajrzeć, zaglądać, a nawet przesiadywać pod adresem WordPressu.


Tymczasem wiatr hula po kątach i ledwie pojedyncza notka nieśmiało zakiełkowała. I to tak, że łatwo przydepnąć. Ale jeśli mi przejdzie smęcenie, jeśli tylko otrzepię się z kurzu (kurz na przednówku? raczej błoto!), to może zabłysnę. Nie będzie to od razu lśnienie diamentu, raczej połysk przetartego jabłuszka lub szkiełka, które świeci, gdy mu się dopomoże ustawieniem. Ale zawsze! Się postaram, z akcentem na samoistność tego "się".

Mój nowy adres:

tamaryszkowe pre-teksty


Coś się należy bloksowemu tamaryszkowi, więc zostawiłam opowieści, choć w pierwszej chwili jak golas się bez nich poczułam.


Będą pre-teksty. Z tego względu, że każda notka ma swój pretekst, większy-mniejszy. Tamaryszek pretekstów będzie szukał tam, gdzie dotąd: w kinie, wśród półek...i może zacznie się odrobinę rozglądać wokół siebie. Zwyczajne jest, że i w głąb siebie zagląda, ale się nie wynurza nadmiernie, poczytując sobie wewnętrzne hieroglify za szyfr, wymagający kursu wnikliwej translatorki. Póki co, kunszt przekładu jest niezadowalający.


Pre-teksty to teksty w stanie lekko niedogotowanym, ale -mam nadzieję- już zjadliwym. Może nawet, dzięki niedoróbkom niezaprogramowanym, mniej szczelny, więc czasem coś w szczelinach niechcąco zakwitnie?


Liczę na to, że skonfigurowałam nowy punkt nadawczy wystarczająco poprawnie (choć skórka nie leży idealnie). Gdyby zacinało się coś, byłoby to niemiłe, jednak tymczasowe zgrzytnięcie.


Wracam więc do meritum. Ciąg dalszy. Póki co. Póki w zielone gramy.

Grasz w zielone? Gram!

Zapraszam:)

ren


czwartek, 24 marca 2011, renbor1
Tagi: blogi

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
the_book
2011/03/24 15:45:24
Tamoryszku! czekając na radę pedagogiczną, buszując w Sieci - nagle moim oczętom ukazuje się widok niezwykły - Tamaryszek powrócił. Serce zadrżało a główka pomyślała - porządek świata został zachowany. Tamaryszek - Ren bloguje :) Serdeczności na wiosnę :) Monia
P.S. Twój nowy adres juz zapisany :)
-
Gość: czara, *.245.101-84.rev.gaoland.net
2011/03/24 15:50:59
Nareszcie! Znajdę pewnie jakiś pretekst, żeby odwiedzić pre-teksty :) I bardzo mnie ciekawią zapowiedzi rozglądania się wokół siebie i zaglądania w siebie :) Pozdrawiam!
-
chihiro2
2011/03/24 16:25:44
Tamaryszku, i ja zastanawiałam się, czy żyjesz i jak się miewasz. Dobrze, że nie znikasz na dobre, a jedynie przeprowadzasz się. Oczywiście będę zaglądać. Ściskam na odległość!
-
2011/03/24 16:57:12
Cieszy mnie twój powrót i nowe pomysły. Wybór wordpressa jest chyba lepszy niż blogspota - ostatnio mam coraz większe kłopoty z korzystania z bloggera, co nie zdarza mi się w takim nasileniu na bloxie.
Dodaję nowy link, a "tamaruszek" niech też zostanie.
Pozdrawiam:)
-
renbor1
2011/03/25 09:06:26
~Monia:)
No pięknie! Ostoja ładu w wymiarze kosmicznym:)
Kupuję tę hiperbolę! Jeszcze trochę nie wiem, czy się rozruszam.
Bo ostatnio nie miałam głowy do czytania i wiosenne porządki nieskończone.
Ale jeśli powędrujesz za mną pod mój nowy adres, to będę się czuła raźniej. :)

~Czaro:)
wpadaj i bez pretekstu!
A te słowa o sukience (co do nich mrugam w pierwszym poście), to nie wiem skąd, ale na 90 % zdawało mi się, że u Ciebie. Nadal się odkurzam.;)

~Chihiro:)
wiesz, że Twoją dyplomatyczną cierpliwość do mnie oceniam w kategoriach klasy samej w sobie. Naprawdę się zawiesiłam. Ale najbliższy raport archipelagowy napiszę z radością, choć stosując raczej ton zamiarów niż relacji. Pozdrawiam i zapraszam.:)

~Nutto!
Tak? Blogstop wydaje mi się - patrzę z zewnątrz - bardzo sprawny i miły wizualnie. Większość blogów, które odwiedzam jest na tym portalu. I bardzo kusił mnie blogroll z informacjami, kto-co-kiedy napisał.
Do bloksu mam sentyment, choć nawigacja po kuchni WordPressu jest nowocześniejsza. Mimo wyboru polskiego i tak wyskakują mi porady po angielsku, co w sytuacji, gdy potrzeba mi tłumaczenia z polskiego na jeszcze bardziej ojczysty, jest dezorientujące.
Ojej, zostawisz "tamaruszka"? Dzięki :)

ren
-
lirael
2011/03/27 17:42:12
To najmilsza niespodzianka, jaka spotkała mnie po powrocie. Cieszę się ogromnie, że powstał twój nowy blog!